Druga trasa jest jednocześnie prostsza i trudniejsza. Prostsza, bo Hair dzieje się w Nowym Jorku i wiele scen naprawdę tam nakręcono. Trudniejsza, bo amerykańskie kino uwielbia budować ogromne scenografie w studiach, a część miejsc, które w filmie wyglądają jak Manhattan, wcale nim nie jest. To jeden z powodów, dla których lokalizacje Hair bywają tak nieoczywiste. Internet podpowiada, że niektórych miejsc po prostu nie da się znaleźć, bo były dekoracjami, a kilka scen – mimo akcji w NYC – powstało w innych miastach. Na szczęście sporo lokacji istnieje naprawdę, a najwięcej z nich znajdziemy w Central Parku.
Sheep Meadow, czyli ogromna łąka między 66. a 69. ulicą, to przestrzeń, którą Forman wykorzystał do wielkich scen zbiorowych. To właśnie tutaj rozgrywa się słynne „Be-In” i psychodeliczna sekwencja po LSD. Dziś to spokojne miejsce pikników, ale kiedy zna się film, trudno nie widzieć tam kolorowego, roztańczonego tłumu.


Niedaleko stąd znajduje się Bethesda Fountain wraz z tarasem Bethesda Terrace – jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w całym parku. Fontanna z aniołem Angel of the Waters pojawia się w wielu scenach Hair, zarówno tych pełnych energii, jak i bardziej nastrojowych, kręconych nocą. To miejsce ma w sobie coś teatralnego, więc nic dziwnego, że Forman tak chętnie je wykorzystał.





Kolejnym punktem jest Naumburg Bandshell na The Mall. W filmie to przestrzeń nocnych spotkań i występów „plemienia”. W rzeczywistości to klasyczna muszla koncertowa z początku XX wieku, która do dziś służy muzykom – choć już nie tak barwnym jak bohaterowie Hair.



Policja w Central Parku cały czas jeździ konno, ale konie nie tańczą tak jak w filmie. Mostków też jest mnóstwo.



Jedna z ciekawszych lokacji znajduje się poza parkiem: 175 West 89th Street na Upper West Side. To tutaj Berger z ekipą wypożyczają konia, żeby Claude mógł spotkać się z Sheilą. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak dziwaczny pomysł scenarzystów, ale miejsce ma sens, kiedy zna się jego historię. Sto lat temu działała tu szkoła jazdy konnej, a okolica była pełna stajni – między innymi dlatego, że z tego rejonu łatwo było dostać się do Central Parku. Dziś to spokojna, mieszkaniowa ulica, otoczona wysokimi kamienicami i szkołą po drugiej stronie, ale jeśli wie się, czego szukać, filmowe kadry nagle zaczynają pasować do rzeczywistości.


Dodaj komentarz