Mazowieckie włóczęgi – Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach

Mieliśmy jechać na pożegnanie jesieni w Tatry ale ze względów zdrowotno-logistycznych się nie udało. Korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się więc na wycieczkę bliżej. Tym razem celem było Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach.

Muzeum to dużo powiedziane, to co można zobaczyć w Otrębusach to prywatna kolekcja wszystkiego co w jakikolwiek sposób może się wiązać z szeroko pojętymi pojazdami. Dodatkowo znajdziemy tam mnóstwo innych „śmieci”, takich jak żelazka z duszą czy maszyny do szycia, maszyny do pisania, stare walizki i… co tylko przyjdzie Wam do głowy.

Jeśli chodzi o motoryzację, to mieliśmy możliwość zobaczenia trochę zubożonej kolekcji eleganckich samochodów, które wcześniej wyjechały na prezentację na Stare Miasto z okazji Dnia Niepodległości. Co nie zmienia faktu, że ilość samochodów, które można tam obejrzeć jest niesamowita. Niestety skromny teren nie pozwala na sensowne obejrzenie wszystkich aut. Duża część jest ustawiona jeden za drugim, bez możliwości dojścia do nich. Niestety, również, samochody stoją bardzo blisko siebie a chętnie spojrzałoby się na deskę rozdzielczą, skrzynię biegów czy kierownicę.

Wielkość kolekcji oraz duża ilość sprawnych samochodów powoduje, że pojazdy często są wypożyczane do filmów, począwszy od takich kolosów jak Lista Schindlera, Pianista czy Katyń, a kończąc na Czasie honoru.

W Otrębusach można obejrzeć również sporo oryginalnych historycznych samochodów np. Mercedes Lody Halamy (na stronie błędnie zapisanej jako Lady Halamy), Fiat 125p Aleksandra Kwaśniewskiego, limuzyna Volvo, którą jeździł prezydent Wałęsa, Cadillac będący „planem awaryjnym” na wypadek rewolucji antykomunistycznej, dla Edwarda Gierka, ZIS Cabrio wyprodukowany na życzenie Stalina (tylko 7 sztuk), czy wreszcie Austin, którym jeździł Bolesław Bierut.

Udało nam się również porozmawiać z jednym z pracowników muzeum, który opowiedział nam o specjalnych ofertach muzeum (wycieczki zabytkowymi samochodami, wynajem na imprezy okolicznościowe, wynajem na sesje zdjęciowe) jak również historię udziału jednego z eksponatów – Schwerer Panzerspähwagen – w inscenizacji bitwy pod Mokrą, gdy rozpędzony pojazd niemal staranował namiot z cateringiem dla VIPów 🙂 Przy pomocy tego pana udało nam się wejść do środka, co okazało się proste, wyłącznie sposobem.

Ciekawa jest również historia Syrenki, nówki sztuki, która przejechała 135 kilometrów i od nowości stała w stodole. Dopiero po śmierci właściciela spadkobiercy odkryli już resztki tego samochodu.

Nie ma co więcej pisać, trzeba oglądać. A, jeszcze, wejściówka kosztuje 25 złotych od osoby.

Replika Panzerkampfwagen IV
Papamobile replika
Syrena Cabrio przerobiona na zlecenie TVP
w tym BMW się zakochałem 🙂
BMW przerobione na traktor
„Czas honoru”























Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.