Warszawa – Lasek na Kole

Do Lasku na Kole trafiliśmy żeby zobaczyć ruiny… właśnie, ruiny czego? Okazuje się, że nikt dokładnie nie wie. W necie można znaleźć kilka wyników badań, ludzie porównywali plany międzywojenne z planami współczesnymi. Nie ma sensu kopiować ich znalezisk, wystarczy powiedzieć, że coś tam wybudowano w drugiej połowie lat trzydziestych ubiegłego wieku, dwa budynki, trzy, prawdopodobnie, baseny. Całość zniszczono podobno w 1944 roku. Ktoś powiedział, że w czasie wojny przebywał tam na półkoloniach, jest znana również wersja, że były tam obiekty KL Warschau.

Obok „basenu” postawiono głaz, na którym były ponoć napisy upamiętniające pomordowanych tu ludzi ale, gdy my byliśmy, na głazie resztki cementu, którym była przymocowana tablica.

Gdzieś po drodze stoi sobie samotnie słupek jakby od bramy do czegoś…

Poza ruinami, Lasek pewnie jest fajnym miejscem dla osób, mieszkających w pobliżu, niezłym miejscem dla expatów, którzy lubią Warszawę ze względu na sporą liczbę parków i miejsc zielonych ale organizacyjnie mocno cierpi. Ścieżki są zaniedbane, sporo śmieci, pełne śmietniki (byliśmy w sobotę ok. południa) a zupełną tragedią jest przedzielenie go torami kolejowymi. Ludzie, żeby dostać się do drugiej części, tej bliżej obwodnicy Warszawy, przechodzą przez torowisko…

Kolejne miejsce na mapie Warszawy odhaczone, ale bez rewelacji.

 

 

5 uwag do wpisu “Warszawa – Lasek na Kole

  1. Jeśli jeszcze chodzi o ten słupek to sugeruję spojrzeć na archiwalną mapę będącą częścią inwentaryzacji warszawskich budynków w roku 1945 przez Biuro Odbudowy Stolicy (warto powiększyć przez naciśnięcie kilkakrotnie jednocześnie Ctrl +):
    https://photos.szukajwarchiwach.gov.pl/9cb9093e2dc66e55099e4607eaaf87dfd98ceb00cc0a0f3ce106903c313e42d6_mid
    Na północ od ulicy Dobrogniewa widać cztery budynki opisane jako “zabudowania dworskie”, i tam właśnie jest ten słupek. A budynki sierocińca były też znane jako “dwór” lub “folwark”, więc to jest to samo. Słupek jest częścią ogrodzenia sierocińca.

    Z innej beczki, zauważyłem że Pan bywał w tych samych miejscach co ja. Na przykład ma Pan zdjęcia z cmentarza w Cisnej.
    Z tego co czytałem to przed wysiedleniami większość mieszkańców Cisnej (lub Cisny, tak odmienia to literatura przedwojenna) to byli grekokatolicy i dawno temu ktoś mi powiedział że oni mieli swój cmentarz w pobliżu katolickiego ale po przeciwnej stronie drogi. Niestety był prawie niewidoczny, niewysokie wzgórki i nic poza tym, nie umiałbym wskazać miejsca i w necie też nic o nim nie ma a szkoda.

    1. Z tego co ja wyczytałem cmentarz był przy cerkwi, która stała tam gdzie teraz jest właśnie obecny cmentarz. Po drugiej stronie drogi, na wzgórzu był kirkut, o którym też pisałem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.