Tatry – kwiecień plecień…
To miał być wiosenny wyjazd „na krokusy”. Nigdy nie było jakoś okazji obejrzenia na żywo słynnych dywanów krokusów.…
Trochę podróżujemy, w weekend niedaleko, podczas urlopu czasami bardzo daleko, co roku kilka razy w Taterki. Trochę exploringu ale bez ciśnienia (czyli nie włamujemy się, wchodzimy gdy jest otwarte), abandoned, lubimy zwiedzać cmentarze.
To miał być wiosenny wyjazd „na krokusy”. Nigdy nie było jakoś okazji obejrzenia na żywo słynnych dywanów krokusów.…
Następnego dnia rano idziemy tylko na Przełęcz pod Kopą Kondracką. Tylko, bo to trasa prosta, którą przechodzą tysiące…
Kolejny dzień i kolejna wycieczka. Tym razem znów lżejsza, taka żeby trochę odpocząć. Trasa popularna aczkolwiek nie tak…
Tym razem mieliśmy wielkie (he, he, he) plany, prognoza była dobra, wyszliśmy wcześnie (w miarę). Dotarliśmy na Halę…
Trasa krótsza niż dzień wcześniej. Według mapy wyszło nam trochę ponad 15 km. 1308 metrów w górę i…