W Szczebrzeszynie chrząszcz… stoi na Rynku
Jedziemy na Zamojszczyznę. To jedna z wycieczek sentymentalnych, bo Ani tata tam się urodził i wychował. Ale o…
Trochę podróżujemy, w weekend niedaleko, podczas urlopu czasami bardzo daleko, co roku kilka razy w Taterki. Trochę exploringu ale bez ciśnienia (czyli nie włamujemy się, wchodzimy gdy jest otwarte), abandoned, lubimy zwiedzać cmentarze.
Jedziemy na Zamojszczyznę. To jedna z wycieczek sentymentalnych, bo Ani tata tam się urodził i wychował. Ale o…
Po długim początku zapoznawania się z Cisną wybraliśmy się na pierwszą wycieczkę. Skoro pierwsza to oczywiście bieszczadzkie „must…
Po obejrzeniu organizacji Doliny Chochołowskiej trochę się rozleniwiliśmy. W następnym dniu wybraliśmy opcję kolejka za 5 złotych. Do…
Pogoda, mimo że przestało padać, nie nastrajała do wycieczek wysoko w góry. Niskie chmury zasłaniały szczyty. W związku…