Historia – wyprawa Przemyśl – Gdańsk 1925

Podróżuję czasami też w czasie. Jakiś czas temu, szukając w starych gazetach informacji o rodzinie znalazłem historię wyprawy brata mojej babci łodzią z Przemyśla do Gdańska. Opis był wydrukowany w Gazecie Przemyskiej. Teraz w archiwach rodzinnych znalazł się opis nie tylko tej wyprawy ale również historia powstania przemyskich drużyn żeglarskich, napisany przez brata mojej babci.  Zdjęć niestety nie mam, za to poniżej opisu zamieszczam skany artykułów ze wspomnianej gazety.

Zdjęcie mostu kolejowego na Sanie moje z 2016 roku.

PRZESŁANKI HISTORYCZNE I HARCERSKIEJ DRUŻYNY ŻEGLARSKIEJ IM. JANA Z KOLNA W PRZEMYŚLU

Przemyśl – stary gród słowiański sprzed 1000 lat był związany z górską rzeką San dziko płynącą przez Bieszczady. Wody Sanu płynęły do sławnej polskiej rzeki Wisły by wpaść do Bałtyku – polskiego morza. Pierwszymi wodniakami bieszczadzkimi byli flisacy, którzy od wielu wieków czółnami zbitymi w bieszczadzkiej krainie płynęli Sanem i Wisłą, by dowieźć wspaniałe bale świerkowe, modrzewiowe, dębowe i inne do Gdańska, skąd dalej szły one w świat.

Dzika i kapryśna rzeka San ze swoimi wirami i wyrwami przyciągała ogromnym urokiem i grozą w czasie wylewów, młodych chłopców.

Ci bowiem korzystali z jej mętnych wód w czasie jej wylewów urządzając na niej różne niebezpieczne zabawy i igraszki, które niestety kończyły się utonięciem lekkomyślnego chłopca. Gdy on się znalazł na środku wezbranej rzeki i gdy stracił siły, nie było już dla niego ratunku – chłopcy ci albo przyczepili się do płynących tratew albo płynęli na drewnianych baliach zabranych ich matkom. Wśród tych chłopców było dużo harcerzy, którzy nie tylko myśleli o igraszkach, ale zaczęli się zastanawiać w jaki sposób zapobiec, czy zabezpieczyć tych lekkomyślnych chłopców. Zaczęły się więc tworzyć grupy harcerzy z poszczególnych drużyn, którzy albo zdobywali jakąś łódź wiosłową względnie prychówką, albo później zaczęli sami je budować sposobem gospodarczym, by na nich czuwać w czas wylewów i w razie potrzeby nieść pomoc tym nierozważnym chłopcom.

Uroki rzeki San i jego groza w czasie wylewów wpłynęła na młode umysły tych harcerzy, którzy ulegając tym wpływom, spotęgowanymi marzeniami opartymi na bardzo wówczas ubogiej literaturze morskiej jak “Robinson Cruzoe” itp. zapragnęli pójść i dalej by zobaczyć i poznać to piękne polskie morze. Oni je widzieli tylko w snach i na obrazach. Na czoło tych harcerzy wysunął się phm. Edward Heil, który był najaktywniejszym z nich wszystkich a wychowany nad Sanem.

Wokół niego gromadzili się harcerze z różnych drużyn przeważnie dzieci robotników, dla których ideologia była zbyt daleka, wąska i niedostateczna dla starszych chłopców. Zaczęli oni wyłaniać własny styl pracy harcerskiej opartej na specjalnościach. Niejednolitą taką specjalnością było wodniactwo, podstawa przyszłego żeglarstwa śródlądowego.

Phm. Edward Heil organizuje w lecie 1924 roku wyprawę wodną Sanem i Wisłą na zlot ZHP w Warszawie, na razie łodzią wiosłową i to pod egidą Harcerskiego Klubu Sportowego w Przemyślu założonego jeszcze w 1918 r. a który gromadził nie tylko młodzież szkolną, lecz także poza harcerską i rzemieślniczą. Klub ten posiadał znane w okresie sekcje piłki nożnej, lekkoatletycznej, siatkówki, koszykówki, wodnej, narciarskiej i hokejowej. Klub ten reprezentował Harcerską Chorągiew Lwowską, zdobywając pierwsze miejsce na zlocie ZHP w Warszawie w 1924 r. w zawodach piłki nożnej, lekkoatletycznych i grach sportowych.

W czasie wielkiej defilady zlotowej szły nie tylko drużyny harcerskie lecz także w./w sekcje sportowe H. K. 1 “Czuwaj” w Przemyślu niosąc sprzęt sportowy jak wiosła, piłki nożnej, siatkówki, koszykówki, oszczepy, dyski, kule, itp., wzbudzając zainteresowanie wszystkich harcerzy z całej Polski.

Po powrocie ze zlotu ZHP w Warszawie powstała myśl wielkiej wyprawy harcerskiej Sanem i Wisłą do Gdańska. Z tym zorganizowały się więc grupy wodne z początkiem 1923 r. a to jedna w I Drużynie Harcerskiej im. Gen. Dezyderego Chłapowskiego w Przemyślu pod kierownictwem przybocznego Juliana Goettlich, obecnego kapitana jachtowego i instruktora CWM i ZHP w Gdyni w II Drużynie Harcerskiej im. Józefa Puławskiego w Przemyślu. Druga pod kierownictwem przybocznego Bogusława Jakubczyńskiego względnie Józefa Toczyskiego, obecnie znanego w woj. gdańskim działacza Związku Esperantystów.

Te dwie grupy przystąpiły do budowy łodzi na własny koszt, a na ich czele stanął ph, Edward Heil, amator stolarz tzw. majsterek, w czasie okupacji komendant Chorągwi Krakowskiej “Szarych Szeregów” pseudonim “Jerzy” zamordowany publicznie w maju 1944 r. przez gestapo w Krakowie wraz z grupą około 40 osób, członków Szarych Szeregów i AK za zastrzelenie w czasie akcji przez harcerzy Szarych Szeregów dwóch ukraińców żandarmów niemieckich.

Dla grupy I Drużyny Harcerskiej w Przemyślu zbudowano łódź płaskodenną wiosłowo-żaglową, której dano imię “Zbyszek” a dla grupy II Drużyny Harcerskiej zbudowano płaskodenną łódź wiosłową i nazwano ją “PATAORWUJ”. Na tych dwóch łodziach ci harcerze pod dowództwem phm HEILA trenowali na Sanie a w czasie wylewu tej rzeki pełnili straż na wodzie, niosąc pomoc w wypadkach zagrożenia utonięcia nierozważnym chłopcom. Te dwie grupy harcerzy stały się zalążkiem przyszłej drużyny żeglarskiej. Do jej miana trzeba było zdobyć ostrogi żeglarskiej – cym była wyprawa do Gdańska i Gdyni. Termin wypłynięcia wyznaczono na dzień 29.06.1925 r. Jednakże w tym czasie spadły wielkie deszcze w górach bieszczadzkich i rzeka San wylała wyjątkowo ogromnie, tak że nawet były zalane ulice nad Sanem 22 stycznia, po której pływaliśmy tymi łodziami. Komendantem wyprawy był przez nas wybrany phm. Edward Heil z załogą: ćwik Juliann Goettlich jako jego zastępca, ćwik Adam Wochański i wywiadowca Bronisław Kłodnicki. Na “Pataorwuju” członkami byli: ćwik Mieczysław Tabisz, jako drugi zastępca komendanta, ćwik Bogusław Jakubczyński, ćwik Józef Toczyski oraz ćwik Tadeusz Malicki.

Z uwagi na wielki wylew Sanu byliśmy zmuszeni odroczyć o tydzień wyjście z Przemyśla, z tym że w tym czasie pełniliśmy na naszych łodziach nadal dyżury na wezbranej rzece, której głębokość wówczas wynosiła 8-10 metrów.

Nasza wyprawa była pierwszą z Przemyśla na polskie morze i pragnęliśmy w ten sposób zrealizować nasze młodzieńcze marzenia. Poznać polskie morze razem z ludźmi nad nimi żyjącymi, o tje wyprawie dowiedzieli się członkowie żydowskiego klubu sportowego “Hagibor” w Przemyślu i by być przed nami nad polskim morzem wyruszyli o jeden lub dwa dni wcześniej z Przemyśla. W ten sposób rozpoczęły się nieoficjalne regaty między nami.

Z Przemyśla wyszliśmy około 6 lipca 1925 r. z nabrzeża na Zasaniu obok żelaznego mostu kolejowego – jak na zdjęciu nr 1. Od lewej ku prawej stronie stoi phm. Edward Heil, siedzi Julian Goettlich, dalej Giebułtowicz i za nim Miśniakiewicz, obaj członkowie Hufca Harcerzy zarządu HKS “Czuwaj” w Przemyślu, stoi pod masztem Adam Wochański. Czwarty członek załogi “Zbyszka” Bronisław Kłodnicki wsiadł na Wilczu za Przemyślem.

Zdjęcie nr 2 po wyjściu na rzekę między mostami, na zdjęciu od lewej do prawej strony przy sterze Heil, przy wiosłach Giebułtowicz, Miśniakiewicz, Goettlich i Wochański. Na Wilczu wysiedli Giebułtowicz i Miśniakiewicz a zaokrętował się Kłodnicki.

Rejs z Przemyśla do Gdańska trwał około 2 tygodnie z tym, że po drodze zatrzymaliśmy się i zwiedziliśmy Warszawę, Kazimierz nad Wisłą, Płock i Toruń. Zaraz w pierwszym dniu wieczorem doszliśmy blisko do w/w członków “Hagiboru” a potem widzieliśmy ich spod Sandomierzem i w Warszawie. Tam nam zniknęli. Po wyjściu z Warszawy po kilku kilometrach, kiedy nas wyprzedzał na Wiśle statek rzeczny, płynący z Warszawy do Gdańska, zauważyliśmy czarną łódź na ich pokładzie członków “Hagiboru”, którzy chcieli nas w ten sposób wyprzedzić do Gdańska, jednak to się im nie udało. W Gdańsku zawinęliśmy do przystani Polskiego Klubu Morskiego. Stamtąd przeszliśmy na prymitywnym żaglu przez Zatokę Gdańską do Orłowa, gdzie w szkole zatrzymaliśmy się przez kilka dni. W międzyczasie płaskodenną łodzią “Zbyszek” poszliśmy na Hel i z powrotem do Orłowa. Nadto brzegiem morza przeszliśmy pieszo od Orłowa przez Gdynię, Oksywie, Rewę, Puck, Władysławowo, Helenowo do Jastarni a stamtąd przez Rozewie, Puszczę Darżlupską, Wejherowo do Orłowa. W końcu koleją wróciliśmy do Przemyśla, zwiedzając po drodze Poznań i Lublin.

Wyżej wymieniona wyprawa była dokonana na nasz własny koszt tj. każdy z członków załogi pokrył pełne koszty budowy łodzi, wyżywienia i powrotny przejazd koleją.

W następnym roku tj. 1926 phm. Edward Heil zorganizował drugą wyprawę na dwóch łodziach do Morza Czarnego, rzeką Prud, Dniestrem i Dunajem, przybijając do brzegów Gałacza a następnie do Konstancy. Stąd wychodzili na Morze Czarne. W tej wyprawie wzięli udział oprócz Heila, Eustachy Słobodzian, Tadeusz Osiński, Stanisław Bielikiewicz [wł. Bialikiewicz], Adam Wochański, Kazimierz Czajkowski, Józef Tomczyk, Fryderyk Tomczyk, Bolesław Bachyrycz [wł. Bahyrycz], Adam Słobodzian, Marian Klinger. W ten sposób już w 1926 r, na Morzu Czarnym była po raz pierwszy bandera polskich harcerzy.

Po tych dwóch wyprawach, większość wyżej wymienionych uczestników postanowiła zorganizować “Harcerską Drużynę Żeglarską”, co też się stało w drugiej połowie 1926 r. lub na początku 1927 r. Ta drużyna została zarejestrowana w Komendzie Hufca ZHP w Przemyślu, jako VI a przyjęła nazwę I Harcerskiej Drużyny Żeglarskiej im. Jana z Kolna w Przemyślu.

W roku 1928 I Harcerska Drużyna Żeglarska w Przemyślu otrzymała parcelę od Prezydenta Miasta Przemyśla Józefa Kostrskiego, prezesa Koła Przyjaciół Harcerstwa w Przemyślu, na przyszłą przystań żeglarską.

W tym lub następnym roku tj. 1929 wmurowano kamień węgielny pod jej budowę. Przystań ta była budowana przez kilka lat własnym sposobem gospodarczym, podobnie jak łodzie i żaglówki. Drużyna ta doszła do takiej wprawy w budowie łodzi, że podczas zlotu ZHP w Poznaniu w lipcu 1929 r. zbudowała z przygotowanego w Przemyślu materiału budowlanego łódź wiosłową, której chrzest nastąpił na zakończenie zlotu. Jak na załączonej fotografii adnotacja 3, gdzie phm. Heil jest odwrócony tyłem.

W 1927 i 1928 i w latach następnych wyżej wymieniona Drużyna urządzała dalsze wyprawy na Bałtyk i Morze Czarne, oraz obozy żeglarskie co do których brak mi jest bliższych szczegółów.

Nadmieniam, że w czasie zlotu ZHP w Poznaniu w 1929 r. wyżej wymieniona Drużyna wzięła udział w biegu sztafetowym 8 x 1 km i zdobyła w tej konkurencji mistrzostwo w ZHP wszystkich drużyn harcerskich.

Przystań żeglarska oprócz świetlicy, miała warsztat szkutniczy, w którym w zimie oprócz budowy łodzi wyrabiano narty, albowiem jej członkowie byli równocześnie członkami sekcji narciarskiej HKS “Czuwaj” w Przemyślu, której kierownikiem był przyboczny tej drużyny phm. Julian Goettlich. W ten sposób drużyna ta pracowała w lecie na wodzie a w zimie na śniegu. Pierwsze szlify narciarskiej zdobyli drużynowy tej drużyny Edward Heil i przyboczny Julian Goettlich na obozie zimowym Hufca ZHP w Krakowie-Śródmieście w czasie ferii świątecznych 1928/29 roku w Piwnicznej.

Do najaktywniejszych członków tej drużyny oprócz phm. Heila należeli: Mieczysław Fabisz, Fryderyk Tomczyk, Józef Tomczyk, Mieczysław Tomczyk, Julian Goettlich, Dąbrowski, Kazimierz Szajkowski, Bolesław Bachyrycz, Bogusła Jakubczyński, Adam Wochański, Eustachy Słobodzian, Adam Słobodzian, Marian Klinger i inni.

W roku 1931 drużynowy Edward Heil oraz jego drugi przyboczny Mieczysław Fabisz ukończyli w Gdyni kurs żeglarski na sterników morskich Państwowego Urzędu WF i PW a następnie odbyli na sy “Junaku” pod dowództwem generała Mariusza Zaruskiego do Ronn, Kopenhaga, Varberga, Goteborga. W w/w kursie był jeszcze Józef Tomczyk, Fryderyk Tomczyk tj. ten, który na “Poleszczuku” przepłynął Atlantyk jako bosman, obecnie wykładowca w Wyższej Szkole Marynarki Wojennej w Kanadzie, oraz Bolesław Bachyrycz, późniejszy kapitan jachtowy morski.

W lipcu 1932 r. ukończył kurs na sterników morskich w Gdyni w Państwowym Urzędzie Wychowania Fizycznego i PW Julian Goettlich, który w tym czasie był instruktorem tej drużyny.

W roku 1933 Edward Heil nie mogąc otrzymać pracy w Przemyślu przeniósł się do pracy referendarskiej w Brześciu nad Bugiem, gdzie był Komendantem Chorągwi Harcerzy. Drużynowym tej drużyny został Mieczysław Tomczyk “Monika”, brat wyżej wymienionych Tomczyków. Natomiast Julian Goettlich nadal został instruktorem tej drużyny oraz referentem d/s żeglarskich w Komendzie Hufca ZHP w Przemyślu do końca 1927 r.

Jeszcze przed zakończeniem II wojny światowej tj, z końcem 1944 r. lub z początkiem 1945 r. phm. Julian Goettlich reaktywował I Harcerską Drużynę Żeglarską im. Jana z Kolna w Przemyślu, obejmując funkcję instruktora tej drużyny, pełniąc równocześnie obowiązki Pilota Komendy Chorągwi Harcerzy w Rzeszowie. On też w 1945/46 r. zorganizował Harcerską Drużynę Żeglarską w Rzeszowie, Stalowej Woli, Leżajsku i w innych. On również w 1946 zorganizował wspólnie Samodzielną Jednostkę Saperów w Przemyślu na dwóch łodziach saperskich spływ Sanem i Wisłą z Przemyśla do Gdyni, gdzie harcerze razem z saperami złożyli pamiątkowy dyplom i pozdrowienia od Prezydenta Miasta Przemyśla, członka KPP.

Drużynowym został mianowany phm. Szymański, członek “Szarych Szeregów” w Przemyślu i ta drużyna istniała do chwili likwidacji ZHP.


Poniżej wycinki z gazet Ziemia Przemyska z 8 sierpnia i 15 sierpnia 1925 roku.

Jedna uwaga do wpisu “Historia – wyprawa Przemyśl – Gdańsk 1925

  1. Rodzina Tomczyków była b. dobrze znana mej rodzinie, bo mieszkali niedaleko od siebie na Bakończycach. Odwiedzaliśmy p. Milę w Krakowie na Dębnikach. Proszę o kontakt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *