Podczas poprzedniego pobytu udało nam się wejść na Wieżę Trynitarską, ale katedrę widzieliśmy tylko z zewnątrz, bo trwała msza, a czas mieliśmy mocno ograniczony. Tym razem zaczęliśmy właśnie od niej — od Archikatedry św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty przy ul. Królewskiej 10, jednego z najpiękniejszych barokowych kościołów w Polsce.

Katedrę można zwiedzać bezpłatnie, a jej wnętrze robi ogromne wrażenie. Nawę pokrywają freski autorstwa Józefa Meyera, pełne światła i miękkich przejść kolorystycznych, które sprawiają, że całość wydaje się niemal pulsować. W prezbiterium znajduje się XVII‑wieczny ołtarz wykonany z czarnej gruszki libańskiej, dziś zachowany w swoim oryginalnym, głębokim, hebanowym odcieniu. Złote rzeźby świętych kontrastują z ciemnym tłem i tworzą kompozycję, od której trudno oderwać wzrok.







Jeśli ktoś lubi miejsca nietypowe, koniecznie powinien zajrzeć do zakrystii akustycznej. Tu obowiązuje bilet, ale warto — nie tylko po to, by sprawdzić słynny efekt szeptu przenoszącego się z jednego rogu pomieszczenia w drugi. W ramach biletu można również obejrzeć skarbiec z cennymi przedmiotami liturgicznymi, które pokazują, jak bogata była historia tutejszej wspólnoty.






Zwiedzanie kończy się w kryptach, gdzie spoczywają biskupi lubelscy, a atmosfera tego miejsca naturalnie wycisza i skłania do refleksji.

Z katedry przechodzimy do Wieży Trynitarskiej, do której wstęp wchodzi w skład biletu łączonego. Wejście prowadzi wąskimi schodami, a na kolejnych poziomach czekają zbiory sztuki sakralnej: obrazy, ikony, rzeźby, tkaniny, lichtarze, instrumenty muzyczne, sarkofagi, a nawet portret trumienny. To niezwykła, gęsta od historii przestrzeń, w której każdy przedmiot ma swoją opowieść.

Na samym szczycie mieści się kawiarnia, przez którą trzeba przejść, by dotrzeć do maleńkich drzwiczek prowadzących na zewnątrz. Warto je otworzyć, bo za nimi czeka panorama Lublina — dachy Starego Miasta, wieże kościołów, zarys zamku i miękkie linie wzgórz w oddali. To widok, który wynagradza każdy stopień pokonany po drodze.

Podsumowując: Archikatedra i Wieża Trynitarska to dwa miejsca, które pięknie się uzupełniają — jedno zachwyca sztuką i historią, drugie pozwala spojrzeć na miasto z góry.