Opuszczone wioski w Puszczy Kampinoskiej – Trytew

Obecnie to miejsce na mapie Google nazywa się Trytew. W przewodniku z lat siedemdziesiątych jest napisane, że trytew to „miejscowa nazwa dróg wiodących usypanymi groblami przez podmokłe i bagienne tereny puszczańskie”. Wieś o nazwie Trytew nie istnieje. Ale… na mapie z 1916 roku jest w tym miejscu wieś Trytwa Górna. Czyli intuicja (albo doświadczenie) mnie nie zawiodły. Pozostawione w krzakach resztki drewnianych domów idealnie pasują do lokalizacji budynków z początków ubiegłego stulecia. Wieś musiała istnieć jeszcze długo po wojnie, o czym świadczą słupy elektryczne, ale tak jak większość osad i wsi w tej okolicy i ta została zamieniona w puszczę.

My tam trafiliśmy robiąc całkiem sporą, jak na nas, trasę – 22 km.

Idziemy z Izabelina, przez Lipków, Szeroką Warszawską Drogą dochodzimy do Budy a bezpośrednio za Budą skręcamy w drogę w lewo żeby dojść do kładki na szlaku zielonym.


Poprzednio poszliśmy w stronę Zaborowa, teraz w drugą stronę, przez bagna w stronę Wyględów Górnych. Na rozstaju dróg odchodzimy od Wyględów w stronę Wólki Zaborowskiej i właśnie za zakrętem znajduję pozostałości po domach. To taki standard Puszczy Kampinoskiej – bez i rozłożyste dęby. Przy takiej kombinacji nie ma opcji, żeby nie było tam kiedyś domu.











Dalej kawał drogi ulicą, żeby wrócić na znane szlaki. Wólka Zaborowska,

po drodze do Mariewa dziwne ogrodzenie zabezpieczone jak szpiegownia (druty kolczaste i kamery) z wjazdami oznaczonymi znakami zakazu ruchu „nie dotyczy CD i CC” i wreszcie Mariew.

W Mariewie sporo starych domów lub elementów gospodarstw. I tutaj też znajdujemy takie cudeńko.

Dalej już trasa, którą chodziliśmy, Stanisławów, Biker Pub i Lipków.
W sumie 22 kilometry.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.